Pogórza Karpackie. Podróże i turystyka kwalifikowana, jako propozycja ciekawego wypoczynku aktywnego. Krajowe oraz odległe wyprawy Trekkingowe.

 

Zadora w Szczepanowicach

Wywiad z Zofią i Stanisławem Michałowskimi - właścicielami winnicy "Zadora" w Szczepanowicach nad Dunajcem koło Tarnowa, przeprowadzony w czasie Dni Otwartych Winnic 9 listopada 2013 r. Wywiad w ramach działalności punktu informacji turystycznej LGD Dunajec-Biała www.it.dunajecbiala.pl przeprowadził Piotr Firlej.

Piotr Firlej: - Należycie do najlepszych winnic w regionie tarnowskim i w całej Małopolsce. Jako jedna z pierwszych małopolskich winnic możecie legalnie sprzedawać wino. Jakie rodzaje win Państwo wytwarzacie?
Zofia Michałowska: - Winnica dolna została założona w 2007 roku, górna w 2009 r. Jest tutaj jedenaście rodzajów szczepów. Na wina białe to przede wszystkim: Solaris, Johanniter, Phoenix, Helios, Orion, Ortega. Jeśli chodzi o czerwone to: Rondo, Regent, Dornfelder.

P.F.: - Jak się przekładają poszczególne szczepy na jakość wina?
Z.M.: - Bardzo dobre wino białe jest ze szczepu Solaris, cała produkcja z zeszłego roku już została sprzedana. Niezły jest Johanniter, bardzo ciekawy jest Phoenix; w zasadzie każde z nich jest na swój sposób inne. Natomiast jeśli chodzi o czerwone to z mojego punktu widzenia najlepszy jest Dornfelder, tylko jest go stosunkowo mało. Jeśli chodzi o pozostałe wina czerwone są osoby preferujące Regenta, który jest bardzo wyrazisty i bardzo charakterystyczny, z kolei inne osoby bardziej cenią Rondo. W październiku uczestniczyłam w "V Zakopiańskich Dniach Enologii", organizowanych przez Uniwersytet Jagielloński i Uniwersytet w Montpellier. Oceniający dwa czerwone wina z naszej winnicy Francuzi uznali, że im bardziej odpowiada Rondo, bo jest jedwabiste, bardzo lekkie i okrągłe - jak sama nazwa wskazuje. Jak widać, co człowiek, to inny gust i inne oczekiwania.

P.F.: - Czy planujecie Państwo eksperymenty z innymi szczepami?
Z.M.: - Rozważana jest ewentualność powiększenia winnicy. Z odmian białych brane są pod uwagę szczepy Hibernal, ewentualnie Seyval Blanc, a może także Muscaris. Z odmian czerwonych natomiast Cabernet Cortis i Bolero. Co do eksperymentów, to w tym roku zrobiliśmy po raz pierwszy dwa rodzaje win różowych. Jedno będzie różowe wytrawne, a drugie pół wytrawne. Jak zbadamy cukier resztkowy to będziemy wiedzieć, jakie to wino będzie. Smakowo jest bardzo interesujące. Pozostałe wina tegoroczne - to cztery rodzaje win wytrawnych białych, czyli: Phoenix, Johanniter, Solaris i tzw. Mix - bo z trzech szczepów zrobiliśmy jedno wino, z taką charakterystyczną nutą Muskata Otonela i trzy wytrawne wina czerwone: Rondo, Regent i Dornfelder. Mamy zamiar, tytułem eksperymentu, zrobić w najbliższej przyszłości wino likierowe.

P.F. - Czy państwo przyjmujecie i obsługujecie grupy zorganizowane?
Z.M.: - Teraz rozbudowujemy winiarnię. Profesjonalna piwnica, pomieszczenia technologiczne na parterze, a na górze, na piętrze będzie sala degustacyjna na 25-30 osób. Winiarnia znajduje się niespełna 1 km od winnicy. W sezonie można również tutaj, na terenie winnicy, robić spotkania. Przy dobrej pogodzie jest tu bardzo sympatycznie.

P.F.: - Skąd nazwa winnicy "Zadora"?
Z.M.: - Właściciele Szczepanowic i okolic, rodzina Chrząstowskich, herbu Zadora tutaj władała przez 400 lat. Odeszli z tego miejsca w połowie XIX wieku po rabacji Jakuba Szeli. Dzisiaj z dworu nie zostały już nawet fundamenty. To na ich cześć i na pamiątkę. Kiedyś prowadzili w Szczepanowicach uprawę winorośli i produkowali wino przez blisko 250 lat, więc to jest kontynuacja winiarskich tradycji w tej miejscowości.
Stanisław Michałowski: - Niedaleko stąd była winnica dworska, została tylko nazwa "Droga do winnicy". Starsi mieszkańcy używają tej nazwy, ale widocznie Szczepanowice czekały jeszcze na jakąś winnicę i się doczekały.

P.F.: - Jak miejscowi odbierają państwa inicjatywę?
Z.M.: - Na początku nie dowierzali, że winnica przetrwa najbliższa zimę, tym bardziej, iż przed dwoma laty, gdy temperatury i opady śniegu - szczególności w lutym były rekordowe. Ale na wiosnę winnica po raz kolejny się odrodziła i znów zaowocowała. Dziwili się również inwestycji z uwagi na koszty, winnica nie pozwala na szybki zwrot nakładów i szybki zysk. Być może przykład naszej działalności zachęci innych do podjęcia starań w tym zakresie.
S.M.: - Ludzie stopniowo się przyzwyczajają. Co ciekawe, cięcie robimy na wiosnę i z każdego krzewu po cięciu zostaje pień i jedna łoza, i jak patrzą na to, bo zrzucamy resztę krzewu, to niektórzy mówią "przemarzło" - a przecież tak należy prowadzić winorośl, aby uzyskać jakościowo dobre owoce.

P.F. - Jak się udał ten obecny sezon?
Z.M. - Wydaje się, że jest niezły, nawet niezłe zbiory były, i wino, które już jest nastawione, smakowo moim zdaniem jest bardzo ciekawe.

P.F.: - Serdecznie dziękuję za rozmowę.

Kontakt z winnicą "Zadora":
http://mtskrzyp.wordpress.com, tel. 502-714-696.

Źródło: www.it.dunajecbiala.pl

  Historia artykułu:

data utworzenia:  2013-11-27 13:24

data publikacji:  2013-11-27 13:27

data modyfikacji: 2013-12-18 10:20

szukasz kontaktu: contact form

© 2007-2019 Pogorza.PL

zgłoś błąd: error on the side

statystyka od luty 2008 => | all: 2436331 | unique: 1258656 | interest: 1.94 (48.34%) |

kod strony generowano (sekundy): 0.143969      min: 0.63741      max: 0.87455      średnia: 0.730129