Pogórza Karpackie. Podróże i turystyka kwalifikowana, jako propozycja ciekawego wypoczynku aktywnego. Krajowe oraz odległe wyprawy Trekkingowe.

 

Wojnicz - Święte Damy

Na jednym z najważniejszych traktów drogowych Polski średniowiecznej, jakim był szlak wiodący doliną Dunajca, spotkać możemy wiele śladów upamiętniających obecność najważniejszych osobistości owych czasów. W niniejszym szkicu zostaną zaprezentowane dwie z nich, są one zapisane w kronikach, a także przechowane w pamięci mieszkańców. Mowa jest o węgierskiej królewnie o imieniu Kinga (Kunegunda), późniejszej księżnej krakowskiej i królowej Jadwidze.

Sąsiadujące ze sobą królestwa polskich Piastów i Jagiellonów, a ze strony Węgier Arpadów i Andegawenów siłą rzeczy pozostawały oprócz sojuszów politycznych także w związkach dynastycznych.
Postacią, od której niniejszą opowieść trzeba zacząć, jest starsza siostra księcia krakowskiego Bolesława V Salomea, późniejsza błogosławiona. Została ona żoną Kolomana księcia halickiego, a syna króla węgierskiego Andrzeja II. Przebywając na węgierskim dworze dostrzegła niezwykłe zalety młodej Kunegundy, co skłoniło ją do śmiałych planów, by połączyć węzłem małżeńskim węgierską królewnę ze swym bratem Bolesławem, wówczas księciem sandomierskim.

"Sponsalia de futuro"
Jak przekazuje tradycja, wobec niechęci króla Beli IV ojca Kingi do mariażu z księciem Bolesławem, 5-cio letnia wówczas królewna wyjechała z Węgier do Polski ukryta w skrzyni. Szlakiem doliny Dunajca dotarła królewna wraz ze swą świtą do Wojnicza, był tu gród kasztelański leżący przy ruskim gościńcu na skraju Pogórza Karpackiego. W Wojniczu oczekiwał już na nią niewiele starszy oblubieniec, 13-to letni podówczas książę Bolesław. wraz z możnowładztwem małopolskim, które miało wówczas tu swój zjazd, witał swą przyszłą żonę. Był to rok 1239.

W tej warownej osadzie, która miastem wtedy jeszcze nie była, doszło do ceremonii zaręczyn w stosowanym podówczas trybie sponsalia de futuro, tzn. zaręczyny na przyszłość, które de facto były związkiem małżeńskim tych dwojga. Prawdopodobnie pamiątką pobytu Bolesława i Kunegundy w Wojniczu, są prawa miejskie jakie wówczas osada ta od księcia otrzymała. Z Wojnicza młoda para udała się na dwór książęcy do Nowego Korczyna i Sandomierza, pod opiekę matki Bolesława księżnej Grzymisławy. Właściwa ceremonia zaślubin odbyła się siedem lat później w Krakowie, gdy księżna ukończyła 12 lat. W 1278 roku księżna potwierdza prawa miejskie dla Wojnicza, był to jej powtórny związek z miastem.
Pora wspomnieć o drugiej z węgierskich królewien Ludwice Jadwidze, córce króla Węgier i Polski Ludwika Andegaweńskiego. Przybyła do Polski w wieku 11 lat, by objąć tron królewski w Krakowie. Koronowana została na królową Polski w roku 1384. Trzeba wspomnieć, iż starodawnym zwyczajem domów panujących, Jadwiga była już w wieku niemowlęcym symbolicznie zaślubiona (sponsalia de futuro) Wilhelmowi Habsburgowi.

Pamięć wieków
Władze Wojnicza upamiętniły obecność królewny i królowej w swym grodzie stosownymi tablicami. Spotkać je można wmurowane w ścianę kamieniczki przy wojnickim Rynku, gdzie mieści się również Izba Regionalna. Jedna z nich obwieszcza:
"Działo się to w Wojniczu gdy została tu przywieziona Kinga córka Beli króla węgierskiego dla naszego syna Bolesława za żonę roku Wcielenia Pańskiego 1239."

Słowa te są fragmentem spisanego po łacinie dokumentu wystawionego przez księżnę Grzymisławę. Tablicę wmurowano w roku 1999 po kanonizacji bł. Kingi.
Imieniem św. Kingi została także nazwana jedna z ulic w mieście oraz Publiczne Gimnazjum. Kolejnym akcentem pamięci o św. Kindze jest obraz feretronowy w kościele parafialnym, wykonał go Florian Cynka uczeń Jana Matejki. Ponadto istnieje jeszcze obraz i ołtarz oraz relikwie świętej w kościele p.w. św. Leonarda.
Obok tablicy upamiętniającą Kingę jest i druga tablica, ta głosi z kolei pobyt królowej Jadwigi: "W roku Pańskim 1394 w piątek w oktawie św. Marcina Wyznawcy po niedzieli in voluntate tua t.j. 13 listopada, pani królowa Jadwiga przybyła do Wojniczach co było jej potrzebne dali mieszczanie."

Jest to cytat z rachunków dworu królewskiego w Krakowie i jest to jedyne znane źródło świadczące o przebywaniu królowej na terenie Wojnicza. Należy sądzić, iż zatrzymała się wówczas w domu urzędnika królewskiego na terenie grodu kasztelańskiego, tu przyjmowała stałym zwyczajem hołd mieszczan, ich prośby i petycje.

Święte damy
Święte Kościoła Katolickiego parafia wojnicka na pamiątkę ich bytności w mieście uczciła w sposób szczególny. Obie święte damy, jak je tu nazwano, widnieją na drzwiach kościoła parafialnego p.w. św. Wawrzyńca. Dwie płaskorzeźbione postaci świętej Kingi i świętej Jadwigi przedstawione są ze swymi atrybutami, św. Kinga trzyma w rękach model kościoła, zaś św. Jadwiga insygnia królewskie, berło i jabłko. Odlane z brązu drzwi wypełniają portal wejściowy u podstawy wieży, otacza go znamienny napis: "Wieża dwóch św. dam upamiętniająca ich pobyt w Wojniczu". Nad nimi herby Arpadów i Andegawenów, po bokach postaci małżonków, Bolesława Wstydliwego i Władysława Jagiełły.
Tak to stary Wojnicz oddał cześć świętym damom, ale i wielkim władczyniom.

Dębno
Wybiegnijmy jeszcze kilka kilometrów poza Wojnicz, do pobliskiego Dębna, gdzie również żyje pamięć o św. Kindze. Tutejsza legenda przekazuje następujące wydarzenia. W dębnieńskim gródku więzieni byli jeńcy tatarscy, lecz los sprawił, że wyzwolili się oni z lochów w czas przejazdu przez Dębno Kingi ze swym orszakiem. W sukurs księżnej przyszli mieszkańcy i załoga gródka, wspólnie pokonali Tatarów. Z wdzięczności późniejsza Pani Krakowska ufundowała w Dębnie drewniany kościół.
Mieszkańcy Dębna jeszcze długo po tym wydarzeniu pamiętali o hojności Kingi urządzając w miejscowym kościele kaplicę pod jej wezwaniem i stawiając jej kamienną figurę.
Figura jest fundacją Anny Tarłowej z zamku, a postawiono ją w miejscu zwycięskiej potyczki z Tatarami. Rzeźbę wzniesiono w roku 1725 i jest najprawdopodobniej najstarszą kamienną figurą św. Kingi w Polsce.

Figura stoi nad rzeczką Niedźwiedź, w miejscu gdzie kończy się park, a zaczyna obszar dawnego folwarku (folwark dolny). Wizerunek św. Kingi osadzony jest na wysokim, trójkondygnacjowym cokole. Św. Kinga przedstawiona jest w stroju zakonnym (klarysek), w rękach trzyma krzyż. Sądząc z dość schematycznego przedstawienia postaci i obróbki kamienia, można przypuszczać iż jest dziełem ludowego artysty.
Na trzonie pomnika znajduje się płaskorzeźba przedstawiająca chustę św. Weroniki z twarzą Chrystusa, poniżej tego wizerunku widnieje herb Topór rodu Tarłów. Po narożach tarczy herbowej wyryte są litery A - T - K - K, sygnujące fundatorkę czyli Annę Tarłową.

Czesław Anioł

Piśmiennictwo:
Józef Szymański - Bł. Jadwiga Królowa Polska w Wojniczu, Zeszyty Wojnickie nr 4-5/1997
Józef Szymański - Królewna Kinga w Wojniczu, Zeszyty Wojnickie nr 7-8/1999

Źródło: www.it.dunajecbiala.pl

  Historia artykułu:

data utworzenia:  2013-11-26 14:02

data publikacji:  2013-11-26 14:07

data modyfikacji: 2013-12-30 09:33

szukasz kontaktu: contact form

© 2007-2019 Pogorza.PL

zgłoś błąd: error on the side

statystyka od luty 2008 => | all: 2375762 | unique: 1240576 | interest: 1.92 (47.78%) |

kod strony generowano (sekundy): 0.60769      min: 0.161746      max: 0.86615      średnia: 0.696107