Pogórza Karpackie. Podróże i turystyka kwalifikowana, jako propozycja ciekawego wypoczynku aktywnego. Krajowe oraz odległe wyprawy Trekkingowe.

 

Powstańcze krzyże

Wkrótce minie 151. rocznica wybuchu "powstania styczniowego", drugiego powstania narodowego skierowanego przeciw carskiej Rosji. W zamiarze jego organizatorów było uczynienie z powstania partyzanckiej wojny ludowej, z udziałem całego społeczeństwa, nie tylko warstwy szlacheckiej. Objęte powstaniem miały być ziemie całego ówczesnego Królestwa Polskiego.

Rząd Narodowy uprzedzając zarządzony przez carskie władze pobór rekruta, tzw. "brankę" wydał w dniu 22 stycznia 1863 r. manifest, rozpoczynając tym samym zbrojne powstanie.
Polacy pozbawieni po upadku "powstania listopadowego" narodowej armii musieli podjąć walkę partyzancką, ich oddziały zwane "partiami" nękały carskie armie na szerokim froncie. Powstańcze partie przez prawie dwa lata czasu trwania powstania stoczyły ponad 1 200 potyczek i bitew.
Nie spełniły się i tym razem nadzieje na niepodległą ojczyznę. Nierówna walka z przeważającymi siłami zaborcy zakończyła się jesienią 1864 roku. Po upadku powstania rząd carski zniósł resztki odrębności Królestwa Polskiego. Rozstrzelano tysiące polskich patriotów, tysiące też zesłanych zostało na odległy Sybir. Na odzyskanie niepodległości Polacy musieli czekać jeszcze dalsze 54 lata.
W tym zbrojnym narodowym zrywie wzięli również udział obywatele austriackiej Galicji.
Do dziś w Nowym Wiśniczu koło cmentarza znajduje się krzyż (odnowiony w listopadzie 2003 r.) i choć nie jest on tym oryginalnym, to upamiętnia miejsce skąd wyruszyli do powstania ochotnicy z najbliższych okolic. Młodzież wiśnicką, wśród których był Stefan Serafiński i Stanisław Giebułtowski żegnał późniejszy znany artysta malarz, Jan Matejko, który będąc słabego zdrowia bezpośrednio w powstaniu nie mógł wziąć udziału. Wsparł go jednakże kwotą pięciuset reńskich, brał również udział w tajnym przewozie broni przez granicę Galicji z Królestwem.
Węgierskim traktem powędrowali ku granicy Królestwa Polskiego również mieszkańcy Wiśnicza, Lipnic i Iwkowej, udali się wspólnie na wojaczkę. Grupa ta przybyła do obozu pod Ojcowem, którym zarządzał Marian Langiewicz, w początkowej fazie powstania jego krótkotrwały dyktator. Bezpośrednią komendę nad ochotnikami sprawował Apolinary Kurowski, ówczesny naczelnik wojenny województwa krakowskiego. W ojcowskim obozie ćwiczyli się w wojennym rzemiośle w oddziałach mających stać się w przyszłości zalążkiem regularnej armii. Partia Kurowskiego, w obliczu okrążenia ze strony nadciągającej armii carskiej, podjęła  17 lutego 1863 roku bój pod Miechowem. W potyczce tej oddział został pobity i rozproszony. Większość pokonanych powstańców grupkami wracała już stąd samodzielnie w swe rodzinne strony.
Część z lipnickich i iwkowskich uczestników powstania powróciła szczęśliwie na swe ojcowizny i ci wznieśli na wierzchowinie Piekarskiej Góry, na pamiątkę swoich powstańczych bojów dębowy krzyż, a ówczesny lipnicki proboszcz, ksiądz Świerczewski odprawił uroczyste Te Deum w parafialnej farze.
Turyści wędrujący zielonym szlakiem turystycznym z Rajbrotu do Czchowa zobaczyć mogą na niewielkiej polance w ciągu grzbietowej drogi - szlaku, odnowiony jesienią 2009 r. ten stary krzyż. Ma już 150 lat i znać na nim ów wiek, drewno pobrużdżone linią spękań, spieczone słońcem - powstańczy krzyż.
Pozioma belka krzyża, stosunkowo krótka, zakończona jest rzeźbieniem, u podstawy zaś widoczna jest wnęka, niegdyś z płaskorzeźbą Piety. Krzyż stanął na jednym z najwyższych okolicznych wzgórz, miał być zarówno symbolem odkupienia jak i walki o niepodległość.
" ... Odmówcie pacierze i proście za nami..."  zdają się mówić powstańcy.

Po południowej stronie Piekarskiej Góry wznosi się drugi krzyż. Powstańcy nie od razu odważyli się powrócić do swych domów, rozłożyli się obozem na skraju lasu nad niezwykłym skalnym źródłem u podnóża góry. Tu leczyli swoje rany, wracali do sił, pomogła im w tym niezwykła moc źródlanej wody. Dziękując Bogu za ocalenie, ustawili nad bijącą spod skał krynicą dziękczynny krzyż. Taką historię przekazuje nam miejscowa, zachowana w ustnym przekazie tradycja. Sam krzyż jest mniejszy od swego sąsiada na wierzchowinie, ale wykazuje z nim znaczne podobieństwo, (rzeźbienie ramion, wnęka u dołu krzyża). W miejscu gdzie łączą się belki krzyża wisi mała, ozdobiona rzeźbieniem drewniana kapliczka, w niej wizerunek Chrystusa Ukrzyżowanego.
Otoczenie krzyża jest niebanalnym ustroniem skłaniającym do modlitwy, wyciszenia, zadumy nad przeszłością. Nie mniej osobliwe jest samo źródło, czerpiące wodę ze skalnego masywu Piekarskiej Góry, wypływa kryniczną wodą, pulsuje w piasku dna. Powstało historyczne śródleśne uroczysko otoczone wszechwładną ciszą, gościnne dla turystów, sprzyjające kontemplacji otaczającej je przyrody, .
W 2012 r. właściciele tego terenu (jak również Bacówki "Biały Jeleń"), zagospodarowali otoczenie "Źródełka powstańców". Powstała wygodna wiata, krąg ogniska, tablice informacyjne oraz stanowiska dla swych koni, bowiem i turyści konni także często tu zaglądają. Wraz z zagospodarowaniem otoczenia "Źródełka powstańców" wytyczono też prowadzący z Bacówki szlak spacerowy znakowany kolorem czerwonym. Kieruje się wraz z czarnym szlakiem turystycznym na przełęcz między Rogozową a Piekarską Górą, by przez iwkowskie osiedle Gawełdowo skierować się skrajem lasu do krzyża i źródła. Szlak ten biegnie dalej i na wierzchowinie łączy się z zielonym szlakiem turystycznym, odtąd już oba prowadzą na Piekarską Górę do drugiego powstańczego krzyża. Szlak zielony biegnie dalej w kierunku Czchowa zaś znaki czerwone mijając Szpilówkę schodzą "starą drogą" (fragment szlaku węgierskiego) do centrum Iwkowej.
Do powstańczych krzyży można też dojść z Lipnicy Murowanej szlakiem czarnym. Ten prowadzi doliną Piekarskiego Potoku na przełęcz, gdzie łączy się ze wspomnianym czerwonym szlakiem spacerowym. Można też wybrać się szlakiem historycznym oznakowanym kotwicą "Polski Walczącej". Początkowo za znakami czarnego szlaku turystycznego, a dalej przekraczając Potok Piekarski do śródleśnej polany z obeliskiem poświęconym partyzantom AK, którzy w latach II wojny światowej mieli tu swój obóz - szkołę podchorążych. Białe kotwice zaprowadzą ostatecznie do krzyża na Piekarskiej Górze.
W masywie Piekarskiej Góry stoją zatem dwa powstańcze krzyże, upamiętniają one ten niezwykły epizod w dziejach Iwkowej i Lipnicy Murowanej. A samo źródło rodzi górski ruczaj, z którego powstaje niżej oryginalny w swym dalszym biegu Potok Piekarski.
Gdy wiosna nastanie, zachęcam do wędrówek śladami wydarzeń i pamiątek z powstania styczniowego usytuowanych między Wiśniczem, Lipnicą a Iwkową. Malownicze przestrzenie Wiśnicko - Lipnickiego Parku Krajobrazowego będą wdzięcznym terenem wędrówki, a zarazem tłem refleksyjnych wspomnień o czasach walk o niepodległość ojczyzny i narodu.

Czesław Anioł

  Historia artykułu:

data utworzenia:  2014-01-15 13:28

data publikacji:  2014-01-15 13:33

data modyfikacji: 2014-01-15 13:33

szukasz kontaktu: contact form

© 2007-2019 Pogorza.PL

zgłoś błąd: error on the side

statystyka od luty 2008 => | all: 2436336 | unique: 1258656 | interest: 1.94 (48.34%) |

kod strony generowano (sekundy): 0.80692      min: 0.145480      max: 0.86124      średnia: 0.709432