Pogórza Karpackie. Podróże i turystyka kwalifikowana, jako propozycja ciekawego wypoczynku aktywnego. Krajowe oraz odległe wyprawy Trekkingowe.

 

Na ratunek ruinom zamku w Melsztynie

melsztyn-baszta

Ten, kto bacznie obserwuje to co dzieje się z ruinami zamku melsztyńskiego, z pewnością stwierdzi, że obiekt z roku na rok ulega destrukcji i to w coraz szybszym tempie. Z pewnością kapryśne w ostatnich latach warunki atmosferyczne i dzika roślinność rozsadzająca swymi korzeniami kamienie i cegły doprowadzają ten niezwykle cenny zabytek do upadku. Niestety w ostatnich latach najbardziej do zniszczeń przyczynili się ludzie.

W latach 90-tych XX w., gdy na zboczu wzgórza zamkowego od strony Dunajca prowadzone były prace leśne, ścięte drzewa wciągano na dziedziniec. Do dzisiaj widać w południowym odcinku murów obwodowych wyraźne ślady bezmyślnej dewastacji. W miejscu, gdzie kilkadziesiąt centymetrów pod powierzchnią ziemi znajdowało się ceglane sklepienie cysterny, składowane było pocięte i przygotowane do transportu drewno, a po całym terenie zamku harcowały ciężkie maszyny. Kilka lat później, bo w 1997 roku sklepienie runęło.

Obecnie poważnym problemem są pseudo-turyści, dla których najważniejsze jest aby wdrapać się na mur, wypić piwo, a nierzadko zostawić po sobie trwały ślad dla potomnych w postaci głupawych napisów.
Warto się też zastanowić jak to możliwe, że mur arkadowy znajdujący się po stronie północnej dziedzińca w tak szybkim czasie uległ znacznemu zniszczeniu? I dlaczego kamienie, które powinny zgodnie z prawem fizyki pozostać w pobliżu zniknęły bez śladu? Czyżby duchy?
Obecnie mur oraz przylegająca doń przybudówka są w krytycznym stanie - kilkumetrowy odcinek pozbawiony dolnej części wisi w powietrzu, co grozi w każdej chwili zawaleniem.

Melsztyn to z pewnością miejsce magiczne. Upodobali go sobie nie tylko turyści, ale też wagarowicze, którzy w zaciszu i z dala od szkoły mogą spokojnie "odpoczywać", choć nie wszystkim to wystarcza.
Z kolei zróżnicowane ukształtowanie terenu melsztyńskiego wzgórza - pagórki, zapadliny, to wymarzone miejsce na trasę dla modnych obecnie quadów i jak widać po śladach amatorzy ekstremalnej jazdy już "zdobyli zamek".

Takie przykłady bezmyślności i braku świadomości historycznej można wymieniać w nieskończoność. Miejmy nadzieję, że w najbliższym czasie proces niszczenia zamku zostanie zatrzymany, a to co pozostało uda się odpowiednio zabezpieczyć. W innym wypadku za kilka lat nie będzie już czego ratować.

Ruiny baszty w Melsztynie
Symbol doliny Dunajca, ongiś największy zamek południowych krańców Rzeczpospolitej, którego pozostałości od co najmniej kilkudziesięciu lat nie były zabezpieczane i chronione, ma jednak szansę na ratunek. Przełomowym stał się 2008 rok.
Trzeba przypomnieć, że w 1944 roku, na podstawie dekretu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego, ruiny zamku melsztyńskiego stały się własnością państwa. Obecnie właścicielem ruin pozostaje Skarb Państwa, reprezentowany przez Lasy Państwowe - Nadleśnictwo Brzesko. W związku z szybką i widoczną w ostatnich latach degradacją pozostałości zamku w Melsztynie, Gmina Zakliczyn poczyniła starania w celu przejęcia tego obiektu wraz z działką o powierzchni 1,16 ha w użytkowanie (przepisy ustawy o lasach nie pozwalały Lasom Państwowym na sprzedaż bądź bezpłatne przekazanie tego obszaru). Umowa użytkowania została zawarta w kwietniu 2008 r. pomiędzy Skarbem Państwa Lasami Państwowymi - Nadleśnictwem Brzesko a Gminą Zakliczyn. Po zawarciu umowy, podjęto starania o pozyskanie ekspertyzy konstrukcyjno-budowlanej.

W ekspertyzie czytamy m.in.: skala i forma destrukcji ruin zamku w Melsztynie wymusza podjęcie interwencyjnych zabezpieczeń w trybie bardzo pilnym. Zaniechanie takich zabezpieczeń spowoduje nieodwracalne uszkodzenia zabytkowych murów.
Zarówno ekspertyza, jak również przygotowany na jej podstawie kosztorys inwestorski (opiewający na kwotę prawie 96.000 zł brutto) uzyskały pozytywną opinię Kierownika Delegatury w Tarnowie Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Pozytywną opinię dla planowanych przez Gminę Zakliczyn prac przy ruinach wydał także Nadleśniczy Nadleśnictwa Brzesko, na terenie którego znajduje się obiekt. Jeżeli wniosek uzyska dofinansowanie z budżetu województwa małopolskiego, rozpoczęcie prac zabezpieczających ruszy na wiosnę 2009r. i potrwa do jesieni.

Planowane prace zabezpieczające przy baszcie mieszkalnej od strony zachodniej skupią się na wykonaniu rusztowania na pełną wysokość ścian baszty od strony wewnętrznej. Będzie to osobna konstrukcja zamontowana możliwie jak najbliżej ścian baszty. Następnym etapem będzie rozebranie pokrycia prowizorycznego z płyt na wierzchu ścian baszty, ręczne usunięcie roślinności, oczyszczenie wierzchu muru. Nastąpi rozebranie wierzchu ściany z cegieł zwietrzałych, których zaprawa nie trzyma zbyt mocno.
Kolejnym etapem będzie przemurowanie pęknięć w ścianie zachodniej w środkowej części od wierzchu ściany do sklepienia, naprawa uszkodzonych miejsc, wymiana cegieł w ścianie zachodniej, przemurowanie przesklepień łukowych nad oknami w ścianie zachodniej.
Wykonane zostanie ogrodzenie z siatki u stóp wejścia, które uniemożliwi dojście do baszty przypadkowym osobom, na ogrodzeniu pojawią się tablice ostrzegające o niebezpieczeństwie.


Podstawowym celem tych zabiegów jest zachowanie dla kolejnych pokoleń historycznego dziedzictwa zamku w Melsztynie. Jeżeli wniosek zostanie pozytywnie rozpatrzony przez samorząd wojewódzki wówczas prace ratunkowe w Melsztynie ruszą zgodnie z harmonogramem już na wiosnę.


Źródło informacji: Serwis internetowy Zakliczyn.PL

  Historia artykułu:

data utworzenia:  2009-01-15 00:35

data publikacji:  2009-01-15 00:55

data modyfikacji: 2009-11-22 02:11

szukasz kontaktu: contact form

© 2007-2019 Pogorza.PL

zgłoś błąd: error on the side

statystyka od luty 2008 => | all: 2445204 | unique: 1261949 | interest: 1.94 (48.39%) |

kod strony generowano (sekundy): 0.217405      min: 0.106031      max: 0.91082      średnia: 0.577465