Pogórza Karpackie. Podróże i turystyka kwalifikowana, jako propozycja ciekawego wypoczynku aktywnego. Krajowe oraz odległe wyprawy Trekkingowe.

 

Kokocz - góra z widokami

Północne obrzeża Pogórza Ciężkowickiego wypełnia ciąg połogich wzgórz rozciągających się od doliny Białej na zachodzie, po dolinę Wisłoki na wschodzie. Różny jest ich krajobraz przyrodniczy i kulturowy, część z nich pokrywa szata leśna tworząc w obrębie Słonej Góry (408 m), Trzemeskiej Góry (390 m) czy Krasówki (409 m) spore jej kompleksy. Spore jednak partie owych wzgórz tworzą zespoły rolnych pól, a zabudowa rozłożonych tu wsi sięga samych wierzchowin. W tym to właśnie obszarze znajduje się najwyższe wzniesienie całego wspomnianego pasma, jest nim góra Kokocz sięgająca 434 m wysokości n.p.m. Chociaż nie wyróżnia się wyraźnie w terenie swą kulminacją, jest z racji innych swych walorów górą ciekawą, ba magiczną.

Obszerna wierzchowina Kokocza jest przede wszystkim strefą widokową, warto się tu wybrać, by ogarnąć ową rozciągającą się wokół przestrzeń i sycić oczy urodą widzianego krajobrazu. W najbliższym zasięgu zboczy Kokocza spływają liczne potoki znacząc dolinami swój bieg. Niżej krajobraz pocięty linią zagonów; świat pól mieniący się zmiennością upraw, przetykany kępami przylasków i wiejskich zagród. Te rozrzucone od dolin po wierzchowiny, wyznaczają lokalną ekumenę, nadając tej ziemi niepowtarzalnego klimatu pogórskiego krajobrazu.
Góra Kokocz ukazuje rozległą dookolną panoramę, na południu pojawia się niebywały widok na kilkudziesięciokilometrowej długości Pasmo Brzanki i Liwocza. Zapoczątkowane wyniesieniem Morgów (453 m) i Brzanki (536 m), a kończące się najwyższym wzniesieniem Pogórza Ciężkowickiego o stożkowatym zarysie kopuły szczytowej Liwocza, liczącego 562 m wysokości. Zza nich wyłaniają się Beskidy, kolejne pasma i szczyty. Ponad nimi wznoszą się Tatry, widoczne przy sprzyjających warunkach pogodowych. Na północy rozciąga się Kotlina Sandomierska wypełniona kompleksami lasów nizinnych, ponad nimi zobaczyć można niekiedy nawet Góry Świętokrzyskie. Na pierwszym planie, jakby u stóp wynurza się z kępy drzew zabytkowy, XVII-to wieczny kościół św. Marcina w Zwierniku. Ku wschodowi widnokrąg zamyka niezliczony ciąg garbów sąsiedniego Pogórza Strzyżowskiego. A gdy skieruje się wzrok ku zachodowi, w polu widzenia pojawiają się zachodnie partie Pogórza Ciężkowickiego i Pogórze Rożnowskie i znowu Beskidy. Na Kokoczu osiąga się poczucie satysfakcji, że się tu jest.
W ostatnich latach ważyły się losy tej unikalnej góry, ukryte w jej wnętrzu złoża piaskowca ciężkowickiego stały się łakomym kąskiem kamieniarzy. Eksploatacja złoża zniszczyłaby bezpowrotnie unikalność krajobrazu Kokocza, ostatecznie zwyciężyła przyroda i dobro mieszkających tu ludzi. W dniu 10 maja 2011 roku Rada Miejska w Ryglicach uchwaliła ustanowienie w miejscowości Wola Lubecka w obszarze góry Kokocz, Zespołu Parkowo-Krajobrazowego o nazwie "KOKOCZ".
Gdy zdąża się wierzchowinową drogą od strony Zalasowej i gdy minie się las porastający dotychczasową wierzchowinę i północne jej stoki, ukazuje się wśród ornych pól maszt z biało-czerwoną flagą. Powiewa nad wzniesioną tu przez strażaków obszerną wiatą i figurą krzyża. One to wyznaczają status tego miejsca, być tu i podziwiać rozległą dal. Wokół rozciąga się falisty grunt starych łomów gruboziarnistego piaskowca. Na powierzchnię wystają nieliczne, z mocno zwietrzałą powierzchnią skałki, zapomniany to już czas. Przy drodze wznosi się betonowy krzyż z rozpiętym w jego ramionach Chrystusem. Czyżby zabrakło tu kamienia, by związać starą tradycję kamiennych figur przydrożnych ze współczesnością?
Od dawien dawna na Kokoczu trwa pamięć demonów, odległe to zapewne czasy gdy górę zamieszkiwał demon Kłobuk, występując w postaci koguta mamił ludzi mocą zamieniania kamieni w złoto. Pojawiała się tu też Południca, ta była w pewnym sensie pogańską patronką zbóż i kwiatów polnych. Z biegiem czasu demony zanikły, ale warto tu przybyć w noc świętojańską, wówczas jak chcą legendy na górze pojawiają się choć na krótko, Kłobuk i Południca, powraca osobliwy świat góry Kokocz.
Na Kokocz warto się wybrać jesienną porą, koloryt mijanego krajobrazu jest ciekawszy o pełniejszą gamę barw, w lasach spotkać można urodziwe borowiki i muchomory, pachnie zaoraną glebą, a siewca i oracz ochotnie odpowiedzą na nasze szczęść Boże - daj Panie Boże.

Czesław Anioł

  Historia artykułu:

data utworzenia:  2013-10-04 11:07

data publikacji:  2013-10-04 21:09

data modyfikacji: 2013-10-04 21:09

szukasz kontaktu: contact form

© 2007-2017 Pogorza.PL

zgłoś błąd: error on the side

statystyka od luty 2008 => | all: 2034490 | unique: 1064800 | interest: 1.91 (47.66%) |

kod strony generowano (sekundy): 0.46446      min: 0.39899      max: 0.57091      średnia: 0.463205