Pogórza Karpackie. Podróże i turystyka kwalifikowana, jako propozycja ciekawego wypoczynku aktywnego. Krajowe oraz odległe wyprawy Trekkingowe.

 

Historia powstania bacówek na Brzance i na Jamnej

Jeśli ktoś kocha się w takich okolicach jak cudowny płaskowyż Jamnej, ciągnący się do Bukowca po Paleśnicę, jeśli lubi atmosferę OAZ-owego centrum spod znaku św. Jacka (twórca: Ojciec Jan Góra) - na pewno o Jamnej nie zapomni. A co na Brzance?.
Pogórska, długa wędrówka stąd przez Liwocz, aż do doliny Wisłoki to tereny względnie mało jeszcze odkryte i zagospodarowane, tchnące jakąś uroczą nostalgią lat dawnych i czasów minionych.

Czytelników pogórskiego portalu oczywiście najbardziej interesowały będą Brzanka oraz Jamna. Aby jednak lepiej przyswoić temat, musimy cofnąć się na chwilę do drugiej połowy lat 60-tych. Dopiero co utworzony Krakowski Klub Przodowników Turystyki Górskiej PTTK był w tamtych górskich czasach jedną z czołowych kuźni kadr oraz inicjatyw. To właśnie tutaj zrodziła się idea małych schronisk (nazwanych na początku schronami - w domyśle niezagospodarowanymi). Pierwszym autorem koncepcji, również w sensie architektonicznym był Andrzej Cząstka.

To głównie na bazie jego pomysłu narodziła się późniejsza bacówka PTTK, chociaż całość tego tematu zawłaszczył tylko dla siebie Edward Moskala.

Z satysfakcją przychodzi odnotować, że perspektywiczny plan budowy bacówek w całych polskich Karpatach napisał i zamieścił na łamach "Wierchów", piszący tą relację. Z ogromnego (bo na całe Karpaty) projektu udało się zrealizować zaledwie 11 schronisk, i tu przy realizacji oraz urządzaniu kolejnych bacówek wkład a także zasługi Edwarda Moskały były największe i dominujące.

Kiedy pierwsze bacówki stanęły na Żywiecczyźnie (Rycerzowa, Krawców Wierch) a potem dołączały do nich podobne obiekty w Gorcach (Maciejowa, Lubań) Edward skierował swoją aktywność na Bieszczady (Jaworzec, Pod Małą Rawką, Hon) oraz na Beskid Niski (Bartne). Otwarta w końcu lat 70-tych bacówka PTTK "Nad Wierchomlą" przybliżała nas do stanu obecnego.

Pozostawało przeogromne Pogórze Karpackie, na terenie którego zdecydowano wybrać dwie lokalizacje: Brzankę na Pogórzu Ciężkowickim oraz Jamną w centrum Pogórza Rożnowskiego. Trzeba jeszcze wspomnieć, że gdy w atmosferze triumfu, wręcz euforii, otwierano kolejne bacówki, całkiem inna była górska turystyka, nie spaczona jeszcze przez motoryzację, szeroko rozumiany (na tamte czasy!) dobrobyt itd. itd. Nikt nie pamięta już list rezerwacji noclegów do moskałowych bacówek PTTK, zaś prawdziwa górska turystyka przedstawia się obecnie całkiem inaczej.

Sam pomysł wystawienia na całym Pogórzu Karpackim tylko dwóch schronisk dla turystów, odległych od siebie stosunkowo niedaleko ale od dalszych schronisk w kierunku wschodnim i zachodnim o setki kilometrów - nie mógł od początku wróżyć niczego dobrego dla tych dwóch bacówek. Administrujące nimi OZGT PTTK w Krakowie (Brzanka) i OZGT PTTK w Nowym Sączu (Jamna) gospodarując w nich od razu zostały skazane na większy lub mniejszy deficyt, choć raczej większy i stale rosnący.

Na ratunek tym dwu sympatycznym schroniskom przyszła chyba tylko Opatrzność sprawiając, że Gminy w Tuchowie i Zakliczynie, którym w  końcu PTTK bacówki te przekazało, nie zamieniły ich w przysłowiowe górskie (lepiej pogórskie) knajpy. Brzankę uratowali państwo Solakiewiczowie, Jamną po długim i dramatycznym okresie stagnacji wsparł Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pomimo asfaltowych dróg dochodzących do obydwu bacówek - zdaniem moim zachowały one do teraz górski charakter.

Jeśli ktoś kocha się w takich okolicach jak cudowny płaskowyż Jamnej, ciągnący się do Bukowca po Paleśnicę, jeśli lubi atmosferę OAZ-owego centrum spod znaku św. Jacka (twórca: Ojciec Jan Góra) - na pewno o Jamnej nie zapomni.
A co na Brzance?.
Pogórska, długa wędrówka stąd przez Liwocz, aż do doliny Wisłoki to tereny względnie mało jeszcze odkryte i zagospodarowane, tchnące jakąś uroczą nostalgią lat dawnych i czasów minionych.

Na tym koniec wspomnień, bo jeszcze zacząłbym odkrywanie tajników mozolnego pisania przewodnika po Pogórzu Karpackim, a te chciałbym zarezerwować tylko dla własnych przemyśleń. Z ważniejszych dla mnie osobiście wydarzeń bacówkowych, na Brzance zawsze będę wspominał kurs znakarski w roku 1995, zaś na Jamnej pięć lat później, zebranie znakarzy z całych polskich gór.

Dla Pogorza.pl
Andrzej Matuszczyk

  Historia artykułu:

data utworzenia:  2009-11-25 14:18

data publikacji:  2009-11-25 14:30

data modyfikacji: 2009-12-17 13:00

szukasz kontaktu: contact form

© 2007-2019 Pogorza.PL

zgłoś błąd: error on the side

statystyka od luty 2008 => | all: 2445165 | unique: 1261947 | interest: 1.94 (48.39%) |

kod strony generowano (sekundy): 0.80902      min: 0.179132      max: 0.87244      średnia: 0.739674